|
|
Księga gości wpisz się, oglądaj proba Archiwum 2011 styczeń 2010 listopad wrzesień 2008 październik styczeń 2007 grudzień październik czerwiec luty 2006 grudzień listopad październik wrzesień lipiec czerwiec kwiecień luty 2005 grudzień październik wrzesień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad Linki Extreme Przyszowice Strona radnego Moja prywatna strona, jako radnego gminy Przyszowice.com Internetowy serwis informacyjny. Zamiar ambitny, trzymamy kciuki. Szukają współpracowników !!! Fora Przyszowic Nie bardzo wiadomo, co z tego wyjdzie, ale może będzie to coś fajnego LKS Jedność 32 Przyszowice Wreszcie storna LKS-u. Siatkówka w Przyszowicach Strona poświęcona siatkówce w Przyszowicach Nieoficjalne forum Przyszowic Nowa strona o Przyszowicach !!! - warto zajrzeć, redkacja poleca Koci blog "Ludzie dzielą się na miłośników kotów i poszkodowanych przez los" :) Grupy szybkiego ragowania Strona o eksperymentalnej grupie ratowniczej. PKR Przyszowicki Klub Rowerowy Siatkówka Stara strona drużyny siatkówki z Przyszowic - mam do niej sentyment, więc zostaje w linkach Piesza Pielgrzymka Strona Pieszej Odnowionej Pielgrzymki na Górę św. Anny Filmowy Bunkier Propozycja na długie jesienne i zimowe wieczory DM-ka DM-ka - i wszystko jasne Odwiedziło nas od 30 listopada 2004
Chcesz otrzymywać powiadomienie o nowych tekstach na blogu? powered by blog.pl |
2011-01-11 21:53:09 Zebranie wiejskie 10.01.2011 No i po wyborczym zebraniu wiejskim. Godna podziwu frekwencja, a mam porównanie. Od ponad 10 lat byłem na wszystkich zebraniach wiejskich. Wyniki są już podane na forum naszeprzyszowice.pl, ja więc ograniczę się do krótkiej relacji faktów, no i oczywiści do tendencyjnego komentarza. Po pierwsze sołtys. Z tego co wiem, to chyba pierwszy przypadek w okolicy, że sołtys nie został wybrany na kolejną kadencję. Do zmiany warty dochodziło, gdy dotychczasowy sołtys nie kandydował. Trochę na panu Szołtysku skupiły się te negatywne emocje, które wybuchły po powodzi i jak widać, trwają do dziś (ale o tym później). To był dobry sołtys, a oberwało mu się chyba za to, na co i tak nie miał wpływu. Trochę też zaszkodziło mu to, że nie zawsze umiał „odpowiednie dać rzeczy słowo”. Nowy sołtys ma okazję się wykazać, mam nadzieję, że będzie dobry, tak jak poprzedni, co nie znaczy, że ma pełnić tą funkcję w taki sam sposób. Jak zwykle czas pokaże, czy wybór był dobry. Mała dygresja historyczna, tak oto skończyła się epoka nazwijmy ją „słowikowa”. Tak, tak, to przecież ludzie z chóru byli kiedyś „wszędzie”. Ale wracajmy do zebrania. Co do rady sołeckiej, to pozostało sześciu członków z poprzedniej kadencji, do tego doszli dwaj radni gminy poprzedniej kadencji, Andrzej Biskup i ja, no i tylko, lub aż, dwóch „nowych”, panowie Marek Smołka i Marian Plaza. W głosowaniu przepadli wszyscy, którzy przedstawiali się słowami „jestem pracownikiem kopalni KWK Sośnica-Makoszowy”. Kolejna dygresja, pamiętacie może zebranie wiejskie po powodzi. Wtedy żaden z dyrektorów nie miał czasu do nas przyjechać. Dopiero pofatygowali się na kolejne, na imienne zaproszenie. A teraz jeżeli dobrze widziałem jeden z dyrektorów całe zebranie był, słuchał. Może to teoria spiskowa, ale na wsi chodzą plotki, że ci, którzy pracują na kopalni mieli „zadanie” przyjść i wybrać „naszych”. Ja nie wierzę w taki „diabelski plan”, ale to tak z boku mogło wyglądać, oczywiści przy odrobinie złej woli. Wracajmy do zebrania, bo zrobiło się na nim i śmiesznie i smutno zarazem. Padł wniosek o nadanie honorowego obywatelstwa poprzedniemu wikaremu Bartłomiejowi Czernikowi. Ja osobiście wstrzymałem się od głosu. Wniosek został uchwalony. Owszem wikary wykazał się w tych majowych dniach tamtego roku, jak i setki (tysiące?) mieszkańców Przyszowic i okolic. Może i należy mu się tytuł „honorowego nosiciela worka z piaskiem”, jak i wielu innym, bo ten obrazek chyba wszyscy mamy przed oczami, gdy wspominamy powódź z 2010 roku. Ale za całokształt „dokonań” to należy mu się litościwe zapomnienie. Zresztą księdzu Antoniemu Wyciślikowi moim zdaniem też. Są takie słowa w Piśmie Świętym „po owocach ich poznacie”. Owoc pracy tych dwóch kapłanów to podziały, spory, kłótnie itd. Nie zabierałem nigdy publicznie stanowiska w tej sprawie, ale skoro to było „w tamtym roku”. Osobiście uważam, że sprawa została zamknięta i do obu wyżej wymienionych nie zamierzam wracać. Wszystko co publicznie mam do napisania w tej kwestii, jest powyżej. Praca przy powodzi wszystkich nas zjednoczyła. Potem nagle okazało się, że z tej jedności, z tej Solidarności (nie przypadkiem z dużej „S”) popadliśmy w jakiś obłęd. Dziś trzeba być za, albo przeciw kopalni. Wszystko jest czarne, albo białe. Ja niestety widzę więcej kolorów, a historia pokazuje, że prawda „zawsze leży gdzieś pośrodku”. Ten niepotrzebny wniosek będzie powodował dalsze podziały i nie zazdroszczę obecnym radnym takiego „prezentu”. Wniosek ten sprowadził dyskusję gdzieś na poziomy kopalni, kopalni złota w RPA, gdzie najniższe chodnik są ponad 3 km pod ziemią. Wymiana zdań żenująca i tyle. Tylko jak to ma nas przybliżyć do zwiększenia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Woda nie zalała całych Przyszowic w maju i czerwcu, ale zalała nas wzajemna nieufność i niechęć (nie chcę używać mocniejszych słów). Wały nie uległy zniszczeniu, ale zniszczone zostało coś cenniejszego. Dziś nie wystarczy być Przyszowianem (albo Przyszowianiniem) po prostu. Dziś są Przyszowianie kopalniani i Przyszowianie antykopalniani. I to jest najgorsze. I te emocje było widać. Chociaż zebranie wiejskie było wyborcze, przebiegało dosyć spokojnie, aż do momentu wywołania tematu powodzi. Gdzie te szczęśliwe czasy, gdy najwięcej emocji na zebraniach wiejskich wywoływała spraw barierek przy szkole. Niestety Andrzej Biskup załatwił ich przerobienie w taki sposób, że nie urąga to logice i bezpieczeństwu, chociaż żona wójta (służbowo szefowa inwestycji na gminie publicznie twierdziła, że to niemożliwe). Szkoda, że tak pesymistycznie w nowym roku, ale tak to widzę. Ale skoro wały idzie naprawić, to może i tą naszą społeczność lokalną idzie posklejać. skomentuj (3) 2010-11-24 20:17:33 No i po wyborach O wiele łatwiej pisze się tekst powyborczy, gdy się zostało wybranym. No, ale i cóż, nie zawsze plany się realizują tak, jak tego chcemy. A skoro blog znowu żyje, to trzeba pisać. Na stronie naszeprzyszowice.pl są już wyniki, więc nie będę się dublował. Pozytywne jest to, że cztery lata temu podawałem je na blogu, a teraz jest forum, gdzie ktoś mógł to zrobić, i do tego forum ma szansę, żeby trochę potrwać.
Wybory w tym roku to w zasadzie był plebiscyt dotyczący tematu zabezpieczenia przeciwpowodziowego. Wyborcy jasno pokazali, czego sobie życzą. Twardego egzekwowania z żądaniem wstrzymania eksploatacji łącznie. Takie w mojej ocenie było przesłanie listy której przewodził Marek Błaszczyk. Cel, jakim jest zabezpieczenie Przyszowic, jest jak najbardziej słuszny. Środki, cóż, trzeba teraz mieć nadzieję, że okażą się skuteczne. Największym problemem nowych radnych nie będzie jednak kopalnia, ale wójt. Bo czego by nie powiedzieć o naszych nowych radnych, na pewno nie są to ludzie, którzy boją się podejmować decyzje. Powszechnie natomiast wiadomo, że wójt nie lubi i nie chce podejmować trudnych decyzji i zrobi wszystko by tego uniknąć lub odwlec w czasie. Postawa spokojnego oczekiwania na rozwój wypadków okazała się fatalna w okresie ostatniego pół roku, tj. od czasu powodzi. Staną więc radni przed trudnym problemem nakłonienia wójta do zdecydowanych działań. Ale może to tylko „czarnowidztwo”. Najbliższe tygodnie sporo pokażą, ponieważ nowa rada od razu rusza z kopyta, tzn. planuje budżet. A z tego co widzę, z radnych „oszczędzających” niewielu się ostało. Radzę uważać na koszty oświaty, administracji publicznej (w szczególności Urzędu Gminy).
A mi pozostanie wrócić do źródeł, czyli do komentowania tego i tamtego. Oczywiście jak zwykle w sposób tendencyjny.
skomentuj (8) 2010-11-13 21:34:55 TYPER Dobra, ktoś to musiał zrobić. Tzw. TYPER – czyl typujemy 5 nowych radnych i nowego wójta. Każdy teraz może się sprawdzić, jakim jest prorokiem. Zapraszam. UWAGA: TO NIE JEST SONDAŻ. Nie pisz kogo popierasz, ale staraj się odgadnąć, kto zostanie wybrany.
Jeżeli poniższe jest niezbyt czytelne, to ładnie i wyraźnie jest wszystko na: Radni: http://wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/240000/240503-okg.html?okreg=240503-RDA/2 Wójt: http://wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/240000/240503.html#tabs-2 Lista nr 5 - KOMITET WYBORCZY PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ [Okręg nr 2] -
1 Glos Jolanta Maria 2 Pilny Ala Małgorzata 3 Brosz-Pawliczek Mirela Maria 4 Kleczka Maciej Klaudiusz 5 Morawiec Marcin Jan
Lista nr 27 - KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW JEDNOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ [Okręg nr 2] -
1 Błaszczyk Marek Aleksander 2 Drażyk Piotr Franciszek 3 Ferfecki Andrzej Tomasz 4 Malec Grażyna Maria 5 Szołtysek Marian Antoni
Lista nr 28 - KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW "MOJA GMINA NASZ POWIAT" [Okręg nr 2]
1 Cziumplik Irena Aleksandra 2 Jałowiecka-Cempura Barbara Anna 3 Szołtysek Leszek 4 Wilczek Grzegorz Andrzej 5 Nowak-Obczyńska Jolanta Iwona
Lista nr 29 - KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW ZGODA I PRZYSZŁOŚĆ [Okręg nr 2]
1 Sarlej-Pyka Dominika 18 Przyszowice Lista nr 30 - KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW "OSTATNIA SZANSA" [Okręg nr 2]
1 Grodoń Krystyna Edyta popierana przez Stow. n.rz. Poszk. przez Zakł. Górnicze 2 Grzegorzyca Adam Jan popierany przez Stow. n.rz. Poszk. przez Zakł. Górnicze 3 Moś Danuta Maria popierana przez Stow. n.rz. Poszk. przez Zakł. Górnicze
Lista nr 35 - KOMITET WYBORCZY TOWARZYSTWO MIŁOŚNIKÓW PRZYSZOWIC [Okręg nr 2]
1 Biskup Andrzej Bronisław 2 Żogała Leszek Wojciech
Kandydaci na wójta
1 Bargiel Joachim - Gierałtowice, KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW "MOJA GMINA NASZ POWIAT" 2 Błaszczyk Marek Aleksander - Przyszowice KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW JEDNOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ Przyszowice 3 Pawliczek Tadeusz Jan - Przyszowice KOMITET WYBORCZY PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ popierany przez Prawo i Sprawiedliwość
Żaden z kandydatów nie należy do partii politycznej.
skomentuj (19) 2010-11-08 21:45:37 Znowu trzeba będzie głosować W najbliższym czasie zaleje Państwa masa dobrze brzmiących haseł, z którymi trudno się nie zgodzić. Wszyscy będą obiecywać zabezpieczenie Przyszowic przed powodzią, dbanie o rozwój Gminy, o oświatę, promocję itd. Sytuacja ta ma dwa źródła. Po pierwsze DOBRE CHĘCI, którymi jak wiadomo piekło wybrukowali. Bo nie zawsze chcieć znaczy móc. Po drugie natomiast to po prostu niewiedza. Często obiecuje się załatwienie spraw, na które radny gminny, czy gmina, najmniejszego wpływu nie mają. No poza napisaniem pisma w sprawie, co jest ulubionym sposobem urzędników na „odfajkowanie” tematu, z nieśmiertelnym komentarzem „zrobiliśmy co było można”. Szukając odpowiedzi na pytanie, kogo wybrać tym razem, każdy powinien odpowiedzieć sobie, jakiej Gminy oczekuje. Czy wojującej z górnictwem, a może idącej kopalniom całkowicie na rękę. Czy nasza społeczność lokalna będzie popierać nowe inwestycje, a tym samym nowe drogi, zabudowę kolejnych terenów halami, magazynami, czy raczej zaczniemy im utrudniać życie, tracąc wpływy z podatków, ale zachowując obecny charakter naszych miejscowości. Czy w naszej gminie w imię „spokoju społecznego” będzie się lekką ręką wydawać pieniądze, czy też może zacznie się je oszczędzać na poważnie, ale wtedy trzeba się liczyć z tym, że część osób utrzymywanych przez Gminę straci pracę. Rzucić wyborcze hasło to nic trudnego. Zwłaszcza w takim roku jak ten, gdzie każdy kandydat zaczyna od spraw powodzi, bo wszyscy za dobrze pamiętamy maj i czerwiec. Dobre hasło to rzecz trudna do zrobienia, ale i z takimi pewnie się spotkamy. Niestety nikt nie mówi (bo ulotki wyborcze są krótkie) jakie są konsekwencje proponowanych postulatów. Tak dla przykładu oszczędzanie gminnych pieniędzy, to w konsekwencji zwolnienia dla naszych krewnych i znajomych, którzy pracują dla Gminy. A litania za i przeciw spraw „kopalniano-powodziowych” to chyba osobny temat, chociażby z uwagi na objętość. 21 listopada musimy wybrać. Podkreślam słowo MUSIMY. Bo dokonywanie wyborów to konieczność życiowa. Również wyborów do Rady Gminy. Jest bodajże 21 kandydatów. Chyba pełny przekrój naszej społeczności lokalnej. Tym razem trudno będzie powiedzieć, że dla mnie nie było kandydata. skomentuj (17) 2010-09-27 21:34:09 No proszę, ktoś tu jeszcze zagląda (pewnie przypadkiem, ale zawsze) Nie było by tego tekstu, gdyby nie przypomniało mi się hasło do statystyk tej strony. Ze zdumieniem stwierdziłem, że ciągle pojawia się ktoś na tej stronie (jacyś zbłąkani internauci). Być może pod grubą warstwą popiołu jest jeszcze lawa. Przeglądam sobie stare teksty z bloga, a to już prawie siedem lat. Ostatni tekst ponad dwa lata temu. Mam nieodparte wrażenie, że działo się to w jakiejś innej bajce. Kto pamięta sławne barierki pod szkoła, podobno nie do ruszenia. Albo mające stałych czytelników „Wieści ze wsi”. W jakimś, mimo wszystko, szczęśliwszym świecie. A może człowiek był po prostu młodszy. A skoro blog jeszcze „troche dycha”, to może warto skorzystać. Siedem lat minęło, człowiek trochę zobaczył. Życie okazało się trochę bardziej skomplikowane, niż się nam wydawało siedem lat temu, ale jakoś dajemy sobie radę. O wielu rzeczach można by pisać teraz, o powodzi z tego roku, o parafii, o gminie. Mam nadzieję, że co nieco się pokaże na te tematy może niedługo, a może za niedługo i trochę. Skoro bowiem ta strona jest, to może uda się dociągnąć do dychy. Tylko drużyny siatkówki już nie ma, to i kącik sportowy raczej się nie pojawi. Ale kto wiem. Gdybym te prawie siedem lat temu wiedział, gdzie mnie m.in. blog zaprowadzi, to chyba bym go nie zakładał. Ale…
Na razie tyle, bo Polska gra z Serbią. Prowadzimy … J skomentuj (15) 2008-10-27 21:21:22 Płyty nagrobne Raczków koło kościoła do przeniesienia Każdy z mieszkańców Przyszowic wie, że pod południową ścianą kościoła (od strony probostwa) znajdują się płyty nagrobne. Pochodzą one z grobów członków rodu Raczków. Nagrobki te nie kryją najprawdopodobniej pod sobą grobów i dokładnie nie wiadomo, gdzie groby zmarłych byłych właścicieli Przyszowic się znajdują. Piszę o tym, bo pojawił się pomysł, aby nagrobne płyty przenieść na kwaterę Raczków na Cmentarzu. Szczerze przyznaję, że nie znam wszystkich argumentów za takim pomysłem. Do mnie dotarło jedynie, że wtedy o płyty będzie łatwiej zadbać, bo będą razem z grobami Raczków na cmentarzu. Drugim uzasadnieniem jest projektowany nowy wygląd otoczenia naszego kościoła. Moim zdaniem przenoszenie nagrobków jest błędne. Zawsze mnie zasmuca, gdy wyrywa się obiekty historyczne (a płyty być może zostaną wpisane do rejestru zabytków – stosowny wniosek jest złożony) i przenosi do miejsca, z którym nie są pierwotnie związane. Po co mamy czytać na cmentarzu, że „płyty te przeniesiono z terenu znajdującego się przy kościele”. Niech one tam są. Po odpowiednim podmurowaniu mogą być bardzo dobrze wyeksponowane w obecnym miejscu i na pewno uda się to połączyć z nowym wystrojem otoczenia. I zawsze będą „na swoim miejscu”. Mogą stać się, obok spichlerza plebańskiego, atrakcją, punktem „do zobaczenia” w czasie spaceru itd. Posadzenie w ich miejsce nawet najpiękniejszych nawet kwiatów będzie zubożeniem otoczenia kościoła. Trzeba pamiętać również, że płyty te znajdują się na terenie, którego właścicielem jest parafia. A więc każdy parafianin powinien czuć się „współodpowiedzialny” za to, co się na tym terenie znajduje, w szczególności dotyczy to obiektów historycznych. .Nie chodzi tu o utratę tych obiektów, bo cmentarz też należy do parafii, ale o ich konkretne umiejscowienie. Reasumując jestem przeciwny przenoszeniu płyt nagrobnych Raczków na cmentarz. Inną sprawą jest, jak to miejsce koło kościoła urządzić. (-) ly skomentuj (2) 2008-01-24 21:39:59 Narzekanie, czyli każdy Polak malkontentem :) <div align="justify"> Wydarzenia jak zwykle żyją swoim życiem, więc i kilka moich uwag na różne tematy. Na przykład temat przekształceń gruntów w planie zagospodarowania przestrzennego. Na pierwszy rzut oka sprawa jest przesądzona. Plan jest prawomocny i tyle. Różni ludzie różnym ludziom przypisują takie, a nie inne rozwiązania w planie. Powoli zaczynam rozumieć, skąd się bierze obecne zamieszanie, afera, skandal, oszustwo, dobry pomysł, szansa na rozwój – takie określenia słyszałem na ten temat. Informacja, w kluczowych momentach brakuje łatwo dostępnej informacji dla wszystkich. Na Wieści Gminne nie ma co liczyć. Już kiedyś posługiwałem się określeniem „Piewca Gminny”. Teraz „Wieści” są o tyle lepsze, że czasem i wspominają o mojej skromnej osobie, a wiadomo, próżność siedzi w każdym. Na stronie internetowej gminy znajdziemy wszystko, poza informacjami naprawdę ważnymi. Biuletyn Informuj Publicznej (BIP) to inna sprawa, tu trzeba poczytać ustawy, więc na razie nie piszę. Inny przykład: Gmina przymierza się do ukształtowanie strategii oświatowej. Jaka ma być sieć szkół w gminie, Czy gimnazja i podstawówki mają być dalej osobno, czy może mają działać jako zespoły szkół. Rozmowy i prace na ten temat trwają. Spokojnie, wszyscy się dowiedzą. W swoim czasie. Na razie ja wiem tyle, że ma być tak samo, ale żeby to mniej kosztowało. Cel zbożny. Oby się udało. Wracając do gruntów, pojawia się problem betoniarni w Paniówkach. Do mnie docierają w zasadzie tylko głosy negatywne. Zresztą mi betoniarnia też by w Przyszowicach nie odpowiadała. Ale głosy te łączą się z głosami niezadowolenia z budowy osiedla przez dewelopera w Paniówkach. To jest właśnie skutek Planu Zagospodarowania. Nie można deweloperowi tego zabronić. Listę można ciągnąć. Np. basen, ile kosztowało do teraz i ile będzie to kosztowa dalej. Nigdzie nie ma informacji o zagrożeniu powodziowym dla Przyszowic i w okolicach Brzegu, po stronie Paniówek. A Rada Gminy podjęła uchwałę wzywającą do wstrzymania prac kopalni !!! I cisza. Inna sprawa, ilu ludzi zatrudnia Urząd Gminy. Dlaczego tylu? Ile pozyskaliśmy dotacji z Unii Europejskiej? Kluczowa sprawa dla Przyszowic na najbliższy czas – remont Ośrodka Zdrowia. Ludzie są zdezorientowani, radni muszą się dowiadywać, tłumaczyć i nie raz bronić decyzji Urzędu Gminy, bo te są podyktowane realizacją prawa. Ale to nie ja mam uzasadniać decyzje władzy wykonawczej. I tak można długo. No to sobie ponarzekałem i mi już lepiej. Niektóre sprawy z wyżej wymienionych jeszcze się znajda w tym miejscu, albo na www.przyszowice.prv.pl Pozdrawiam </div> skomentuj (6) 2007-12-24 13:54:58 Życzenia a.d. 2007 W tym wyjątkowym czasie życzę wszystkim, aby pośród krzątaniny i załatwiana „spraw ostatnich” nie zagubić tego, co najważniejsze. Aby blask choinek nie przyćmił światła, które świeci najpiękniej. Niech nadchodzące Święta upłyną wam w atmosferze miłości, pokoju. Niech będzie to czas błogosławiony. Bo oto Dziecię nam się narodziło… skomentuj (2) 2007-10-14 14:10:42 Wybory 2007 21 października odbędą się wybory do Sejm i Senatu. Cóż, „koń jaki jest każdy widzi”. Nie ma co liczyć na przedstawienie programów, są tylko mniej lub bardziej udane zagrywki, pozbawione głębszego sensu. Debaty niczego nie wyjaśniają. Tę listę malkontenta można ciągnąć w nieskończoność. Niestety. Moim zdaniem te zagrywki są po to, żeby normalni ludzie nabrali obrzydzenia do polityki i nie szli na wybory. Bo wszystkie „betony” i tak pójdą zagłosować. Dla przykładu, partia, która popiera obecny rząd, w wyborach otrzymała głosy kilkunastu (sic!) procent dorosłych obywateli. Ale z uwagi na dramatycznie niską frekwencję spośród zebrała niema 1/3 mandatów poselskich i teraz samodzielnie rządzi. Przy poparciu kilkunastu ludzi na 100!. Tak to już jest, że w każdym społeczeństwie na świecie tak ok. 20 % ludzi nigdy nie chodzi głosować, a kolejna 20 % to idioci, którzy kupią każdą ciemnotę. Zostaje ledwie 60 % którzy myślą i zagłosują. A więc, jedynie co mama do powiedzenia, to że TRZEBA IŚĆ GŁOSOWAĆ. Wybór pozostawiam każdemu myślącemu. Zwracam tylko uwagę, że demokracja to bardzo delikatny system, oraz że cel nie uświęca środków. No i jakoś nie wierzę w to, że jakaś partia to emanacja dobra. Nie napiszę, na kogo moim zdaniem głosować, bo mam zaufanie do rozsądku każdego, kto to czyta. skomentuj (6) 2007-06-25 22:10:47 Znowu basen Jak bumerang powraca sprawa Gminnej Krytej Pływalni w Paniówkach. Inwestycja z realizacji odważnego zamierzenia staje się powoli niestety kulą u nogi. Nikt rozsądny nie jest pewnie przeciwnikiem basenu, bo w największym skrócie to samo zdrowie. Zostaje tylko jeden mały problem. Trzeba wydać bagatelka 23 miliony złotych (niestety według cen z roku 2005 bodajże, na pewno nie według cen dzisiejszych). Dla przypomnienia budżet całej gminy to coś ponad 40 mln złotych. Dotychczas nie udało się pozyskać żadnych środków zewnętrznych. Wydano ok. 4,5 mln złotych (z czego ok. 2,7 mln zł zwróciła kopalnia, ale z tego źródła więcej nie będzie). Stan jest taki na dzień dzisiejszy, wydaliśmy jako gmina 2,3 mln złotych. Przed nami jeszcze według kosztorysu ok. 19 mln, ale realnie pewnie jeszcze więcej. Ile? Tak naprawdę nikt nie wie. A w tym kosztorysie nie ma np: drogi dojazdowej, kolejne miliony. Pierwsza realna szansa na fundusze zewnętrzne to dofinansowanie z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej w kwocie 2,25 mln złotych. Mamy je dostać. Każdy by wziął w ciemno, ale… No właśnie, jak ktoś coś daje, to nie za darmo. Warunek jest jeden. Zakończenie inwestycji w 2009 roku. Gmina, poza funduszami, które może przeznaczyć z własnych środków, co oznacza w zasadzie zaprzestanie jakichkolwiek poważnych inwestycji przez 2 lata, musi jeszcze zaciągnąć kredyt, w wysokości 9 mln złotych. Policzmy, dostajemy 2,25 mln, ale musimy zaciągnąć kredyt, który będziemy spłacać do 2019 roku. Koszty kredytu to spokojnie 2,5 mln, no ale powiedzmy 2,25. Czyli co zyskamy to oddamy w formie odsetek od kredytu. Czyli w 2009 roku staje basen. Oczywiście nie zapominajmy, że budujemy kanalizację, jakieś 100 mln złotych, na którą też nie ma jeszcze środków zewnętrznych, z Funduszu Spójności. A co, jak przyjdzie zaciągać kredyty i na ten cel. Czy nie zabraknie, bo wydaliśmy na basen? A kanalizacja to niszczenie dróg. Więc i na drogi będzie trzeba i na tzw. Odtworzenie. W Gierałtowiach niezbędnie konieczny jest nowy ośrodek zdrowia. Znowu śmiała koncepcja, odważny projekt. I oczywiście potrzebne miliony złotych. Co tam, będzie basen w 2009 roku. Wielu pewnie słyszało o przedłużeniu ulicy Granicznej w Przyszowicach w celu otwarcia terenów inwestycyjnych w pobliżu węzła autostrad. I nie ma pieniędzy by przygotować infrastrukturę. Sprawa rozbija się o wykup gruntów. Zgadnijcie dlaczego? Jakie są możliwe wyjścia: - budować basen – moim zdaniem w obecnej sytuacji po trupach, zupełnie bez realnego patrzenia na możliwości finansowe gminy - budować, ale powoli – małe etapy, co roku, wydłuża to inwestycję, spada szansa na środki zewnętrzne - wstrzymać prace i skupić się na rzeczach ważniejszych. Każde rozwiązanie ma wady i zalety. Jest tylko jedna sprawa. Możliwość pozyskania tych 2,25 mln jest aktualna do piątku, 29 czerwca (formalnie do soboty 30 czerwca). Czyli na szybko, róbmy i zobaczymy co się stanie. Gmina jest bogata (a jak widać na wszystko brakuje). Na razie tyle. 26 czerwca (wtorek) o godzinie 17 jest sesja Rady Gminy, gdzie poruszany będzie ten temat. Zapraszam. skomentuj (17) |